"...a bujała się jak...
[info]bursztyneek
...pijany zając w konopii"
(tylko, żeby nie było- nie o mnie tu chodzi! :D)

Chcę już świąteczny kiczzzzz :< Wiem, że na wystawach w miastach choinki, mikołaje i reniferki stoją już od miesiąca, ale ja chcę śniegu, choinek, bombek, pierników, suszonych pomarańczy, lampek i tego nastroju, który sprawia, że jakoś tak weselej.

Ludzie, co ja bym dała, żeby ktoś się ze mną ponudził. Przez jeden dzień.

Czytanie MusicMeme się opłaca. Dzięki temu mam juz pomysł na rysunek. I nawet papier dzisiaj zrobiłam, znaczy go pomalowałam.

Dzięki za miły wieczór i serduszko ^^

-headdesk-
[info]bursztyneek
*powinnamiećzablokowanegoebaya*
Geez... to jest chyba pierwszy raz w życiu, kiedy żałuję i to tak całkowicie poważnie, że mieszkam w Polsce, ja wiem, że to strasznie zabrzmiało, ale KURNA ಠ_________________________________ಠ
Chcę płytę SID'a TT___TT
Dziękuję wielkiemu PRZYPADKOWI, że trafiłam na Monka.
Jestem zdesperowana i, omg, MUSZĘ ponaciągać trochę granice, żeby posprawdzać ludzi w moim otoczeniu- ile będą w stanie wytrzymać? >:D
Ostatnio dowiedziałam się, że ponoć "narzucam się swoim zachowaniem", a wszystko przez to, że trochę za bardzo się wczułam przy opowiadaniu.
Jak fajnie, że jestem chora, jak fajnie, że za złe samopoczucie można oberwać i jak fajnie, że jutro na imprezie będę zarażać~! :D A właśnie, bo jutro jest impreza- straszniestraszniee nie chciałam iść, ale chłopcy zaczęli mi grozić, no więc pójdę o.o

Wtorek- sprawdzian z geografii... nee.

.po ilu kostach czekolady...
[info]bursztyneek
...się uśmiechniesz porzygasz się.
Chodzi o to, że chyba wszyscy chorujemy. Nikt nie wie na co i jest śmiesznie.

Śnieg był, owszem, ale tylko kilkanaście godzin, po czym najnormalniej w świecie zniknął.

Na chwilę obecną mogę czytać/ oglądać M&A po cichu licząc na Monka, który ma mi kupić DN. Boże. Jaka ja jestem niecierpliwa. I wkurzona.
TAK, denerwuje mnie mieszkanie na tym wygwizdowiu. Nie dość, że wszędzie daleko, to jeszcze nic się nie dzieje. I jak, pytam się, JAK ja mam tu wytrzymać?! ಠ__ಠ

Jutro mamy jechać na lodowisko, ale jeżeli będziemy się sypać w takim tempie, to nic z tego, damnit!

Jestem jak prorok czy ktoś taki- chłopaki oglądali mecz, a ja wychodząc z pokoju rzuciłam: "zobaczycie, zaraz będzie 1:0". Jeszcze dobrze nie przekroczyłam progu, a usłyszałam ponure westchnięcie pełne żalu i rozpaczy- 1:0 owszem, tyle, że nie dla naszej reprezentacji.
Otworzę namiot z magiczną kulą i będę brać za wróżby ciężkie pieniądze- to jest sposób na życie! >:D

Ludzie! Czy wy już do reszty oszaleliście? Mamy listopad. Dwa tygodnie do adwentu, nie mówiąc już o samych świętach, a chodząc w tamten weekend po krakowskiej wydawało mi się, że przespałam, no przynajmniej, miesiąc. Praktycznie na co drugiej-trzeciej wystawie były choinki i tym podobny świąteczny kicz.
Straszne i denerwujące zarazem.

"Mamma told me so,
Don’t walk the streets alone
"
Tags:

.wtorkowo
[info]bursztyneek
Pozytywnie. Pozytywy się przyciągają.

Mam takie głupie zboczenie gryzienia kabla od słuchawek, FFFF.

I zebrało mi się na lepienie bałwanków. Tylko nie ma z czegooo :C
Nie, serio- ja już MUSZĘ  mieć śnieg, bo najzwyczajniej w świecie zwariuję.

Ludzi nie interesuje to, czy książka jest ciekawa, o czym opowiada, czy ma jakieś przesłanie; najczęściej pytają o ilość stron i cenę (co po niektórych interesują również elementy erotyczne, co wzbudza we mnie irytację, która dość szybko i sprytnie ujawnia się pod postacią grymasu na twarzy). A nie ma nic bardziej denerwującego niż głupawe komentarze (no dajmy na to- książka, która ponad 3cm grubości) typu: "Tyle to ja bym przez rok nie przeczytał/a", "Wolę poczekać na adaptację" czy też "Ale z ciebie kujon", "Książki czytasz?!".
Podobnie jest z wieloma innymi aspektami naszego codziennego życia.
(mam zamiar wpisać tu cytat z "Małego Księcia", ale niestety, trochę mi zamula.
O, już jest.)

"Dorośli są zakochani w cyfrach. Jeżeli opowiadacie im o nowym przyjacielu, nigdy nie spytają o rzeczy najważniejsze. Nigdy nie usłyszycie:, „Jaki jest dźwięk jego głosu? W co lubi się bawić? Czy zbiera motyle?”
Oni spytają was: „Ile ma lat? Ilu ma braci? Ile waży? Ile zarabia jego ojciec?” Wówczas dopiero sądzą, że coś wiedzą o waszym przyjacielu.
Jeżeli mówicie dorosłym: „Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z geranium w oknach i gołębiami na dachu” – nie potrafią sobie wyobrazić tego domu. Trzeba im powiedzieć: „Widziałem dom za sto tysięcy złotych”. Wtedy krzykną: „Jaki to piękny dom!”"

A z własnego doświadczenia wiem, że nie tylko dorośli są zakochani w cyfrach, pf.

Pozytywnie nastawiam się na jutrzejszy dzień. Osiemnastka kuzyna, ale wcześniej- porządki i spaniee ;D

Home